
Nazywam się Sylwia Marcinkowska i opowiadam o tym jak zmieniać wnętrza domu czy mieszkania, aby wyglądały jak z żurnala – przy niedużym nakładzie Twojej pracy i czasu, a przede wszystkim z wykorzystaniem tego co już masz.
Nie ma takiej możliwości, żeby było coś niemożliwe. Tym zdaniem kieruję się w życiu. Kieruję się też nim przy projektowaniu, więc na pewno jest jakieś rozwiązanie, żeby wykonać to o czym marzysz.
Jak zaczęła się moja przygoda z projektowaniem? Cóż… zdania są podzielone. Decyzję o tym, że to właśnie architektura będzie moją drogą podjęłam jak miałam chyba 14 lat. Ale pierwszy kontakt z projektowaniem i dekorowaniem wnętrza miałam jakieś 10 lat wcześniej, kiedy to postanowiłam zagospodarować białą ścianę za telewizorem przy użyciu kredek Bambino. To były moje pierwsze próby łączenia kolorów z bielą i drewnem meblościanki swarzędzkiej. Były one na tyle skuteczne, że tak już zostało. Dzisiaj to gra kolorem i meblami wyjętymi z poprzedniej epoki jest tym, co pozwala mi kreować nowe przestrzenie, nowe światy i nowe historie – jedna z nich może być też Twoja. Pokażę Ci jak odczarować PRL we wnętrzach.
Z wykształcenia jestem architektem, ale na przestrzeni lat zbierałam różne doświadczenia. Możemy porozmawiać nie tylko o dobrym dizajnie, ale też np. o tym jak jak zaparzyć dobrą kawę, czy przygotować smaczną kanapkę w amerykańskim stylu. Przez ostatnie lata było w moim życiu poważnie – odpowiadałam na pytania jak przygotować projekt budowlany i dokumentację techniczną zgodnie z warunkami technicznymi.
Sylwia Marcinkowska
